Pozostałe

« Powrót do listy modeli
Ostatnio edytowane: 10.04.2018

Na skróty: RWT Cyklamen 02RWT ChaberRWT IrysRWT MalwaKastelTelos AM-1Telos AM-2EwaDrewniane repliki RWT Laur Prototyp 1960 r. Prototyp 1970 r.

Cyklamen 02

Pierwszy polski telefon z klawiaturą, zaprezentowany w lipcu 1969 r. na wystawie w Moskwie1). Wówczas była to sensacja i nieprawdopodobna nowoczesność – nie tylko ze względu na klawisze, ale i pozostałe rozwiązania techniczne: elektroniczny dzwonek na układzie hybrydowym GL-056 (Telpod) z potencjometrem regulującym głośność, importowany za dewizy układ scalony SAH215 (ITT), mikrofon dynamiczny (druga wkładka słuchawkowa Tonsil W66) z tranzystorowym wzmacniaczem. Klawisze z Unitry Dolam typu M-24 – wykonane na miniaturowych kontaktronach – stosowane były głównie w droższym sprzęcie audio i klawiaturach komputerowych, m.in. Elwro Junior. Telefon wybierał numery w trybie impulsowym, tzn. tak jak tarcza telefoniczna. W środku znajdują się w sumie trzy płytki drukowane – główna i dwie dla klawiatury. Obudowa wzięta z produkowanego już rok wcześniej CB-664, oczywiście z wytłoczeniem na klawisze. “Kanciasta” słuchawka to z kolei najnowszy projekt do aparatu Aster-70 (na ZSRR), stosowana później również w Asterze-72 i Jaskrze (CB-740). Dostępne kolory to szary oraz czerwony, a być może jeszcze inne. Trzeba przyznać że telefon jest bardzo ciekawy, uroku dodaje mu nieco większy niż zwykle stosowany rozstaw klawiszy.
Produkcję rozpoczęto w 1972 r.2) a ostatni egzemplarz opuścił fabrykę prawdopodobnie w 1986 r. (nasze są z 1980). W ciągu kilkunastu lat powstało jednak bardzo niewiele tych telefonów. Przypuszczać można że powodem była wysoka cena komponentów (w tym układu importowanego z zachodu) oraz ogólna ich liczba i złożoność projektu, co przy ówczesnych problemach z dostawami było przeszkodą. W 1983 r. rozpoczęto też produkcję prostszego i tańszego Tulipana z klawiaturą impulsową, a w 1985 – DTMF.
Projekt był dziełem zespołu RWT: S.Jarosik, inż. E.Kwaśnik i W.Dąbrowski 3)

Zapraszamy do zapoznania się z wycinkami prasowymi poniżej.
1) Życie Radomskie, nr 174, 23.07.1969
2) Echo dnia, nr 111, 09.05.1972
3) Życie Radomskie, nr 234, 01.10.1969
Schemat aparatu Cyklamen 02
Nota aplikacyjna układu wybierczego SAH-215 [niem.]

 

Chaber

Telefon trudny do odróżnienia od Cyklamena 02 z zewnątrz, jest to jednak całkowicie inna konstrukcja. Główną zmianą funkcjonalną jest wybieranie tonowe (DTMF). Aparat zaprojektowany nieco później (już w II poł. lat 70.) po zakupie licencji na elektroniczne centrale E-10A, które dawały możliwość tonowego wybierania numerów (wdrożone już centrale Pentaconta takiej możliwości z początku nie miały). Poniżej zdjęcia urządzenia. Generator DTMF zrealizowano na prostych układach LC. Potencjometr reguluje poziom sygnału wybieranych tonów. Klawiatura to miniaturowe, podwójne kontaktrony. Niestety zastosowano standardowy mikrofon węglowy, a dzwonek w ogóle się nie zmieścił – montowany jest w osobnej puszce. Zatem mimo że telefon wydaje się nowoczesny (pierwszy w Polsce z DTMF), to jednak sprawia wrażenie zaprojektowanego “na kolanie” i ograniczonym budżetem. Jest chyba równie rzadki co Cyklamen, dodatkowo montowany tylko w niektórych regionach. Podobnie jak w przypadku Cyklamena, wyparty przez Tulipana – ale w wykonaniu z wybieraniem tonowym.

 

RWT Irys

Telefon do montażu na ścianie, elektrycznie i chronologicznie odpowiednik Aster-72. Rzadko spotykane w domach, raczej instalowane w instytucjach. Posiadamy cztery sztuki w kolekcji (czerwony, niebieski, żółty i błękitny). Prototyp telefonu (widoczny na ostatnim zdjęciu) powstał w 1970 r. Autorem był Janusz Zygadlewicz – znany projektant form przemysłowych. Niestety telefon w takiej awangardowej formie nie wszedł do masowej produkcji, zamiast tego wykorzystano więcej istniejących komponentów, m.in. mikrotelefon od Astra. Prototyp umożliwiał tymczasowe zawieszenie słuchawki w połowie wysokości, bez rozłączania się – w oczekiwaniu na rozmówcę.

 

RWT Malwa

Produkcja w latach 1978-198x.

Najbardziej absurdalny telefon, niby naśladujący zabytkowe ale jednak bije po oczach plastik który właściwie żadnego antyku nie przypomina. Tym bardziej zdumiewa fakt że wyprodukowano ich całkiem sporo, również na eksport do krajów bloku wschodniego, a nawet do USA, gdzie występował pod nazwą T-350. Wykonywany w kolorach kość słoniowa i czerwonym, a także – jak się okazuje – różowym (tylko w USA). Produkcję rozpoczęto prawdopodobnie w roku 1978 (zgłoszenie patentowe: 1977) a zakończono w połowie lat 80. Obwód dzwonka na układzie hybrydowym GL-056, reszta typowa. Przełącznik obwodów na mikrostyku. Sam układ GL-056 jest ciekawostką, jedyny znaleziony ślad w sieci określa go jako “Generator sygnałów wywoławczych do aparatu telefonicznego <Aster 75>”, który to aparat nie trafił do masowej produkcji. Układ produkowany przez Telpod od końca lat 60., ale nie stosowany na masową skale oprócz nieszczęsnej Malwy i krótkich serii Cyklamena 02.

Pliki:
Nota katalogowa Telpod GL-056 – znaleziona na http://retrokolekcja.pl/Uklady_hybrydowe.php
Patent PRL 56347 (1977r.) – Aparat telefoniczny (Malwa)

 

Kastel

Kolejny (po Malwie) absurdalny aparat telefoniczny, produkowany tym razem przez Telos Kraków. Zdobiona, drewniana obudowa – zamykana szkatułka. Produkt już nie tak masowy. Również posiadamy w kolekcji. Telefon bliźniaczo podobny do amerykańskiego Western Electric / Deco-tel T-BM2110T (ostatnia fotografia). Ciekawe kto od kogo czerpał inspiracje.

 

Telos AM-1

Następny wynalazek Telosu Kraków. Inspirowany małymi telefonami biurkowo-ściennymi (z mikrostykiem pod mikrofonem – można odłożyć słuchawkę wprost na biurko lub w mocowaną na ścianie kieszeń). Z połączenia tej inspiracji z aktualnym stanem techniki masowej – tzn. permanentnym brakiem wszystkiego bardziej zaawansowanego od tarczy TN-74 i głośniczka W66 – powstało takie właśnie coś. Trzeba przyznać że dość sprytny design częściowo ukrywa zbyt wielkie rozmiary użytych komponentów, ale cudów nie udało się osiągnąć. Środek ukazuje nieco niechlujny projekt, ale ostatecznie liczy się że działa do dzisiaj. Szkoda, że sygnał dzwonka nie należy do najprzyjemniejszych (próbka poniżej), natomiast możliwa jest regulacja jego głośności, jest także wygodny przycisk do podbicia głośności rozmowy. Telefon obecny był w wielu domach w latach 80. i wczesnych 90., chociaż chyba bardziej przypomina aparat monterski. Posiada sygnaturę PPTT (Poczta Polska Telegraf Telefon).
Schemat aparatu Telos AM-1
Typowy dźwięk dzwonka:

 

Telos AM-2

Unowocześniona wersja aparatu AM-1. Zastosowano klawiaturę wybierczą, co pozwoliło zmniejszyć rozmiary urządzenia. Aparat z końca lat 80. i wyprodukowano ich już niewiele, przez co dzisiaj są rzadko spotykane. Więcej informacji w Katalogu ELEKTRIM, 1988, skąd pochodzi zdjęcie.

 

Ewa
W końcu lat osiemdziesiątych Telcza opracowała nowy biurkowy aparat telefoniczny EWA, który – poza serią informacyjną – nie był produkowany w związku ze zmianami kapitałowymi i zmianą profilu produkcji. Szczegóły rozwiązań technicznych nie są nam znane. Więcej informacji w Katalogu ELEKTRIM, 1988, skąd pochodzi zdjęcie. Poszukujemy!

 

Drewniane repliki

Drewniane repliki tak do końca nie wiadomo czego… Najpopularniejszy z telefonów – “Akant” – produkowany był przez RWT. Konstrukcja opatentowana (nr 136267), widoczna na zdjęciach 1-2. Podobne aparaty wytwarzane były w Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu z Otwocka w latach 80: “Baron” oraz “Kniaź” (dwie ostatnie fotografie – przepraszamy za słabą jakość, zdjęcia pochodzą z aukcji internetowych). Elementy mikrotelefonu wyglądały nawet identycznie. W środku komponenty typowe dla telefonów RWT z tamtego czasu: wkładka słuchawkowa W-66, mikrofon węglowy CB-68, mikrostyk, metalowa tarcza numerowa TN-74, dzwonek RWT – często niklowany. Telefony z Otwocka miały pewien klimat, ale to rzecz gustu. Obecnie regularnie pojawiają się na aukcjach internetowych, ale nie cieszą się wielką popularnością wśród kupujących.

 

Laur

Jedyne miejsce gdzie zaobserwowaliśmy ten telefon, to Muzeum UKE i był to prototyp z 1983 r. Rzuca się w oczy nowy design mikrotelefonu. Wielkiego żalu z powodu nie wdrożenia do produkcji chyba nie ma…

 

Prototyp 1960 r.

Aparat zaprojektowany przez Olgierda Rutkowskiego i Krzysztofa Meisnera nigdy nie był w produkcji, a sam prototyp był bardziej wzorem niż działającym urządzeniem. Trzeba jednak przyznać że interesujący, podobnie jak seria CB-621 powstał w bardzo ciekawym okresie w polskim wzornictwie, charakteryzującym się tzw. stylem form organicznych. Po odejściu od doktryny realizmu socjalistycznego najbardziej pożądaną cechą dzieła sztuki i najważniejszym pojęciem stała się nowoczesność. We wzornictwie pojawiły się wówczas formy o miękkich, asymetrycznych konturach przypominające świat oglądany pod mikroskopem. Aparat znajduje się w zbiorach Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego Muzeum Narodowego w Warszawie.

Prototyp 1970 r.

Kolejny prototyp, tym razem jednak oparty o rzeczywiste rozwiązania techniczne (widoczna tarcza numerowa TN-63 Mera-Błonie). Autorem była Maria Chomentowska (1924-2013), jedna z najwybitniejszych polskich projektantek. W roku 1951 zaczęła pracę w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, z którym była związana do 1976 roku. Telefon nigdy nie wszedł do produkcji. Być może to nieuprawniona obserwacja, ale czeska Tesla DS 3600 z lat 80. wydaje się mocno inspirować tym prototypem.